Wakacje 2026 START! Testujemy kajak, który dołączył zimą do naszego terenowego zestawu. Okazuje się wspaniałą konstrukcją – wygodny, mobilny, stabilny – i z klimatem. Drewna i płótna dotyka się inaczej, niż plastikowej formy. To NEPTUN – dwuosobowy kajak składany produkcji polskiej, wytwarzany w czasach PRL przez Zakłady Sprzętu Precyzyjnego w Niewiadowie. Pierwszą naszą wspólną wodą była rzeka Radomka – dokładnie jej 16km od Brzózy do ujścia do Wisły. Pogoda cudowna, płytko, cieplutka woda.
Wystartowaliśmy z opóźnieniem – rano zanosiło się na burzę. Chmury jednak poszły precz, a każde kolejne składanie konstrukcji kajaka idzie nam coraz szybciej. O godzinie 10 byliśmy na wodzie. Chłopcy zdecydowali, że muuusimy do Wisły dopłynąć – co dodało wycieczce sportowego zacięcia, a Tacie więcej konkretnego wiosłowania. Na wodzie 33stopniowy skwar nie dawał się we znaki – wiatr chłodził, a często przeciąganie kajaczka przez płycizny dawało okazje do korzystania z kąpieli. To hasło „załoga do wody” chłopcy polubili szczególnie. Opaleniznę będziemy mieli boską :)
Późnym popołudniem, po przeciągnięciu kajaka przez ostatni piach docieramy do Wisły. Ciekawi płynięcia Królową umówiliśmy się z Aląnaszą na odbiór 2km w dół rzeki. Od razu zmienia się nastrój – z Wisłą żartów nie ma, woda wielka. Schowane na Radomce kapoki powędrowały na opalone plecy. Jeszcze ponad pół godziny podziwiamy krajobraz, polujące rybitwy, stada gęsi. Zapisujemy obrazy pod powiekami. Czujemy, że kajakowe wyprawy to to, co tygryski lubią najbardziej.


























